Miasta bardziej inteligentne (2016)

Fragment publikacji: 

Rozkłady jazdy zmieniające się „na żywo”, zdalnie sterowane latarnie i systemy nawigacji dla niewidomych – te technologie już pojawiają się w polskich miastach

W 2014 r. ponad połowa ludzkości żyła na terenach miejskich zajmujących zaledwie 3 proc. powierzchni lądu. W połowie XXI wieku odsetek ten wzrośnie do 66 proc. – przewiduje Organizacja Narodów Zjednoczonych. Z badań naukowych wynika, że miejskie życie – nawet jeśli uwzględnimy zanieczyszczenia powietrza i wyższy poziom stresu – jest dla ludzi bardziej korzystne niż mieszkanie na wsi. Jednak tak gwałtowny rozwój miast powoduje, że przed ich władzami pojawiają się nowe wyzwania. Jak zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo i usługi publiczne, unikając przy tym katastrofy ekologicznej lub finansowej?

Odpowiedzią ma być idea tzw. smart cities. „Chodzi o projektowanie i zarządzanie całą infrastrukturą i przestrzenią tak, aby systematycznie podnosić jakość życia mieszkańców miast” – mówi Jacek Łukaszewski, prezes zarządu Schneider Electric Polska, firmy specjalizującej się w zarządzaniu energią i automatyce. Najnowsze technologie już sprawiają, że miejskie życie staje się łatwiejsze i przyjemniejsze, choć nie zawsze to dostrzegamy.

Monitoring z głową

Z raportu „Miasto przyszłości” opracowanego przez ośrodek analityczny ThinkTank i RWE wynika, że aż 41 proc. polskich miast mających więcej niż 100 tys. mieszkańców wprowadziło rozwiązania z zakresu smart city. Jednak gdy przyjrzymy się tym statystykom bliżej, nie wygląda to już tak optymistycznie. W większości przypadków (60 proc.) chodzi bowiem o zainstalowanie systemów monitoringu wizyjnego. Tymczasem same kamery tak naprawdę nie zwiększają bezpieczeństwa obywateli. Kluczowe jest to, co się dzieje z danymi, które zbierają.

Zobacz całość na stronie focus.pl