Książki interaktywne (2014)

Fragment publikacji: 

Autorzy szukają nowych form opowiadania historii. Inspiracją są gry – dzięki nim powstają książki interaktywne - pisze Grzegorz Kubera.

„80 Days", czyli „W 80 dni dookoła świata" francuskiego pisarza Juliusza Verne'a, to najnowsze dzieło Inkle Studios, wydane w formie aplikacji na iPada i iPhone'a. Czytelnik, a raczej gracz, wciela się w asystenta głównego bohatera Fileasa Fogga i zaczyna własną podróż z tysiącami możliwych kombinacji do wyboru. Dzięki temu bardziej angażuje się w lekturę, ponieważ to od niego zależy, co wydarzy się dalej. „80 Days" cieszy się pozytywnymi recenzjami i jest kolejnym sukcesem Inkle – wcześniej studio wydało interaktywną aplikację Frankenstein, a nawet udostępniło bezpłatne narzędzie Inkle Writer, pozwalające w łatwy sposób tworzyć własne interaktywne teksty. Inkle nie wie jeszcze, jak określać swoje dzieła – padają różne propozycje, w tym „gamebooki", „smartbooki" czy „superbooki". Tworzone przez studio hybrydy, jak tłumaczy dyrektor kreatywny Jon Ingold, mają spajać ze sobą najlepsze elementy gier i książek. – Gry są doskonałym medium do opowiadania historii, ale ich poważnym problemem są mało realistyczne postaci, w które mamy się wcielać – mówi Ingold. – Z kolei książki to świetny materiał źródłowy, ponieważ są głębokie i skomplikowane, przez co możemy wynieść z literatury bogatych, rozbudowanych bohaterów – dodaje. Wydawcy zdali sobie sprawę, że e-booki czy audiobooki już nie wystarczą Gamebookami zainteresowali się zagraniczni wydawcy, ponieważ zdają sobie sprawę, że e-booki czy audiobooki nie wystarczą. Wyniki są obiecujące – na przykład opowieść „Black Crown" wydana przez Random House, która pozwala czytelnikom dokonywać wyborów, cieszy się dużym zainteresowaniem.

Zobacz całość na stronie rp.pl